Wspomnienia z 6-tej wyprawy

"Wkrótce wracamy na rafy!"-wspomnienia z 6-tej wyprawy Sharm-Dahab 06.2001

   Minęło lato, minęła kolejna wyprawa na rafy M. Czerwonego. Dwadzieścia osiem osób wróciło "z iskierką w oku i sercu" zakochani-mam nadzieję-że równie jak ja w tym co zobaczyli pod wodą. Morze Czerwone suto obdarzyło nas swoimi skarbami: już na pierwszym nurkowaniu sprawdzającym niektórzy szczęściarze mieli okazję spotkać się oko w oko z rekinem -młotem (Far Garden)!

Następne dni nurkowe zaowocowały spotkaniami z olbrzymami: Napoleonami (Jolanda Reef), żółwiami i tuńczykami (Woodhause-Tiran, Ras Um Sid), murenami (Temple) oraz 2,5 metrowej rozpiętości orleniem. (Dahab). Kilkakrotnie spotykaliśmy pod wodą szare rekiny rafowe.

 Kiedy wracaliśmy  z nurkowań na rafach Tiran do łódki przyłączyło się stado ok. 30 delfinów ścigając się z nami skakały przed dziobem łodzi, na której stała cała nasza rozentuzjazmowana ekipa...

   W głosowaniu na najpiękniejsze nurkowanie wyprawy bezsprzecznie zwyciężyło nurkowanie nocne w Canyonie w okolicy Dahab-przedsionek prawdziwego Kosmosu z nieważkością i pobłyskującym wokół jak gwiazdy planktonem...
   Nawiązane kontakty i przyjaźnie z naszymi divemasterami zaowocowały cudownymi nurkowaniami na które wypływaliśmy z portu o 3.00 w nocy! Tajemniczość wyprawy zaczynającej się nocą, wschód słońca na łodzi oraz oszałamiające życie na rafie o poranku -w dodatku nie spłoszone przez nurków z innych łodzi -PRAWDZIWA RADOŚĆ NURKOWANIA!

   Brakło niestety czasu na odwiedzenie wraku-legendy: Thistlegorma. Nie omieszkaliśmy jednak dać nurka na wraku - było to nurkowanie na staruszku Dunravenie.

   Nasza wyprawa nie ograniczała się jedynie do części "podwodnej":  wieczorne imprezy przy basenie, na starym mieście (super restauracja rybna!) i w Naama Bay; wyprawa do Kairu i Gizy, wyprawa na połów ryb, wyprawa na górę Mojżesza i do Klasztoru św. Katarzyny - to tylko niektóre z zaliczonych przez nas atrakcje.
   Drugi tydzień spędziliśmy w Dahab, w bazie Piotra Paszka - to był kolejny etap fantastycznych przygód i wypoczynku. Odwiedziliśmy najbardziej znane miejsca nurkowe: Blue Hole, Bells, Canyon, Eel Garden i kilka innych, równie pięknych  miejsc nurkowych.
  Po raz kolejny okazało się, że na spotkanie z czymś extra pod wodą niekoniecznie musimy udawać się w super dzikie zakątki: w ostatni dzień przed wylotem, Darek pływając nad plateau przyhotelowej rafy, o mało co nie zderzył się z prawie 2,5 metrowej rozpiętości orleniem (gatunek płaszczki) wygrzewającym się w ciepłej wodzie...!

 

   Wakację dobiegły końca... Pozostały wspomni

nia, zdjęcia, film nakręcony przez Ryszarda i plany na następne wyprawy  na które już dziś serdecznie zapraszam:o)

Serdeczne podziękowania dla:
Romanio Aziza - naszego "czarodzieja" i przewodnika
Lucy  - Rezydentki biura Alfastar
Piotra, Jany i Nevin z bazy Planet Divers w Dahab
Janka Dudzińskiego

oraz wszystkich Uczestników Wyprawy

Marek Rokowski

 powrót do fotogalerii